piątek, 26 lutego 2016

Wzory!

Hej!

Rzadko mi się to zdarza, ale tym prazem podkusiło mnie coś i zdecydowałam się na graficzne wzory. Moim wzorzystm guru jest Radzka, może to ona miała na mnie taki wpływ :)

Sukienka (Atmosphere) z rękawem 3/4. Szyta prawie z koła. Granat rozświetlają białe nadruki.

Złoty pas mocno podkreśla talię i współgra z delikatną bransoletką. Minimalistyczna torebka.

Kryjące rajstopy w niemal identycznym odcieniu. Długie kozaczki na koturnie, sznurowane z tyłu.

Kolczyki "pacman" :V

Oczy pomalowałam odcieniami szarości wpadającej we fiolet. Usta podkreśliłam jedynie błyszczykiem w naturalnym, różowym kolorze.

Pozdrawiam :)

piątek, 12 lutego 2016

Inteligencja i styl* ;)

Kominek, kawa i książka. Zimowa pełnia szczęścia :)

Postanowiłam odkurzyć swoją sweterkową, wełnianą sukienkę. Jest idealna na chłodniejsze dni.

Góra wzorcowo jasna, z dużym dekoltem, odcinana pod biustem. Bardzo żałuję, że nie jest zaznaczona w talii - moim najwęższym miejscu. Za to optycznie wydłuża nogi. Dół sukienki zdobiony jest wielokolorowymi pasami i łagodnie przechodzi w czekoladowy brąz rajstop.

Mała prawie kwadratowa torebka na pasku pomieści najpotrzebniejsze rzeczy. Jedynym jej zdobieniem jest wybita na skórze nazwa firmy. W przypadku niskich kobiet zawsze mniej, znaczy więcej. A na pewno lepiej.

Ze wzorem sukienki korespondują okrągłe, wiszące kolczyki.

Makijaż niemal niewidoczny. Brązowa kreska na powiece, trochę tuszu, brzoskwiniowa pomadka, muśnięcie różu.

Fryzura też bardzo na luzie - po prostu warkocze.

A gdy zrobi się trochę chłodniej, narzucam dziergane, mięciutkie ponczo z frędzlami :)

I zaszywam się, żeby przy aromatycznej kawie i trzasku ognia zagłębić się w dobrej lekturze i odpłynąć ;)

*Tytuł wpisu sponsorował brat, autor zdjęć ;)

piątek, 29 stycznia 2016

Zimowe pastele

Przyszła zima, więc czas na moje ulubione króliczki :D Czytaj - mięciutkie, puchate sweterki z angorą. Uwielbiam je!

Dziś stylizacja pastelowa. Bazą była wzorzysta spódnica ołówkowa (Zara). Białe rośliny delikatnie rysują się na bordowym tle.

Top z miękkiej dzianiny z niemal niewidocznym wzorem w pastelowym różu. Dobrze wyglądałby tu również dekolt w kształcie litery V.

I wisienka na torcie - królik. Ze swojej kolekcji wybrałam jasnobłękitną narzutkę (GAP) bez guzików z możliwością zawiązania z przodu. Bardzo lubię tę miękkość. Czuję się jakbym była otulona puchem.

Można też zarzucić sobie swobodnie na ramiona

Dodatki wybrałam w złocie. Dość masywne, owalne kolczyki i delikatna, subtelna bransoletka z maleńkim serduszkiem.

Jasny, szerszy pasek na gumce, również ze złotym zdobieniem.

Kontrast stanowi mała torebka na pasku w kolorze ciemnobordowym (Atmosphere).

Zastanawiałam się nad kolorem rajstop. Początkowo wybrałam bordowe w pionowe pasy. Stwierdziłam, że jednak za bardzo ciążą i mocno przecinają sylwetkę. Postawiłam więc na jaśniutki fiolet. A Waszym zdaniem które lepiej pasują?

Mam nadzieję, że się podobało :) Dajcie znać w komentarzach, jaka jest wasza ulubiona zimowa część garderoby i czy tak samo jak ja jesteście fankami puchatych sweterków.

Pozdrawiam!

Agnieszka

piątek, 15 stycznia 2016

Marzenia się spełniają! Świąteczny prezent :)

Dziś cudownie prószy śnieg :) Tej zimy to bardzo miły wyjątek. Każdy fragment ziemi jest pokryty mięciutkim puchem i wszystkim udziela się radosny nastrój.

Mnie ten nastrój nie opuszcza już od dłuższego czasu, a to za sprawą kilku wydarzeń. Przede wszystkim obchodziliśmy Święta Bożego Narodzenia, pełne rodzinnych, ciepłych spotkań. Nie obyło się też bez tradycyjnych prezentów. I tu wszystko przerosło moje najśmielsze oczekiwania! Okazało się, że pod choinką odnalazłam spełnienie moich marzeń. Stała tam nowiuśka, mała, cudowna maszyna do szycia!

Od dziecka bawiłam się w krawcową, dlatego rodzice wiedzieli czym mnie ująć. Rozpierała mnie radośc. Już na drugi dzień miałam okazję sprawdzić, jak maleńka się spisuje :D

Mój brat postanowił kolędować jako święty Józef. Jak na porządnego młodszego brata przystało nie przygotował wcześniej kostiumu :D Czym prędzej i z wielkim entuzjazmem zabrałam się za sklecenie prowizorycznego płaszcza. Co za banan na twarzy :D To się nazywa radość z szycia!

A to pierwsze dzieło ;)

Turkot mojej Paulinki brzmiał jak najcudowniejsza symfonia. Uwielbiam ten dźwięk! Ach, co za euforia!

Chciałabym od razu użyć wszystkich jej ściegów, sprawdzić każdą funkcję. Emocje sięgają zenitu :)

Z dumą zabrałam ją do domu. Jeszcze nie szyłam nią nic poważniejszego. W najbliższych planach jest kilka poszewek na poduchy - bardzo je lubię, zawsze nadają przytulności wnętrzom.

Nie mogę się doczekać, kiedy powstanie projekt jakiejś sukni bądź ozdoba do domu własnej roboty.

Nareszcie będę mogła realizować swoje pomysły. Z pewnością się tym z Wami podzielę.

Chciałabym też pójść na profesjonalny kurs kroju i szycia. Ach, marzenia rodzą marzenia! :)

A Wasze? Spełniają się? Życzę Wam, aby tak było, i aby Wasza radość z ich ziszczenia była równie wielka :)

Pozdrawiam!

Agnieszka

sobota, 2 stycznia 2016

Shine on!

Dziś pierwsza sobota karnawału!

Szybciutko prezentuję moją propozycję udanej zabawy w małą błyskotkę ;)

Sukienka cekinowa w granacie (Top Shop). Dopasowana - wysmukla figurę. Trzeba jednak bardzo uważać na odznaczające się rajstopy (polecam te z silikonowym pasem bądź pończochy) i bieliznę.

Sukienkę postanowiłam przedłużyć doszywając długie 20-centymetrowe jedwabne frędzle (dostępne w każdej pasmanterii). Dodadzą szczypty pikanterii ;)

Odsłonięte plecy.

Buty - moje ulubione szpilki. Mała torebeczka zdobiona koralikami na pasku - sznurku.

Biżuterię ograniczyłam do czarnych kolczyków w kształcie serca.

Makijaż oczu w odcieniu zimnego brązu. Usta - ciemnoróżowy błyszczyk z granatowymi mieniącymi się drobinkami. Delikatne grube loki dopełniają całość.

Życzę Wam udanej zabawy i szalonego, wspaniałego, nowego 2016 roku!

Buziaki! ;*

Agnieszka

piątek, 18 grudnia 2015

Propozycja wigilijna

Hej :)

Nie wiem jak Wy, ale ja już odliczam z niecierpliwością dni do świąt. Nie mogę się ich doczekać!

Dla mnie to czas naprawdę wyjątkowy. Odkąd sięgam pamięcią w mojej rodzinie waga Bożego Narodzenia była podkreślana na wiele sposobów. Jedliśmy potrawy, które były przygotowywane jedynie raz w roku, łamaliśmy się opłatkiem, śpiewaliśmy kolędy i chociaż nie raz byliśmy w gronie jedynie najbliższych osób zawsze, ale to zawsze byliśmy odświętnie ubrani. Chciałabym podtrzymać te tradycje :)

Pokażę Wam dziś jaką stylizację przygotowałam na najbliższą wigilijną kolację.

Ma być elegancko, stąd granat. Sukienka (H&M) ozdobiona jest wyrazista koronką, która przyciąga uwagę do góry sylwetki. Dół stanowi gładka, nieco marszczona spódnica. Sprawdzony trik dla niewysokich dziewczyn - jeśli ma się coś dziać, to w górnej partii sylwetki.

Rękawek 7/8 podkreśli nadgarstki. Do tego szare rajstopy plus czarne szpileczki.

Świątecznego charakteru dodaje biżuteria. Kolczyki i zawieszka w starym stylu, do którego mam wielką słabość.

Pierścionek - również z szafirem. Cała biżuteria jest prezentem :) W takim dniu warto pamiętać o wdzięczności za upominki. Osobie, która nam wręczyła tego typu podarunek z pewnością zrobi się miło, gdy zobaczy, że z niego korzystamy ;)

Wykonałam naturalny makijaż oczu - jedynie tusz do rzęs. Usta podkreśliłam błyszczykiem w kolorze zimnej czerwieni. Wybrałam lakier do paznokci w nieco ciemniejszym odcieniu.

Zdecydowałam się na upięcie z warkoczy. Jest wygodne i daje pewność, że przetrwa aż do pasterki. Tak na marginesie tradycję chodzenia na pasterkę też bardzo lubię ;)

A tutaj link do fryzury :)

Napiszcie co myślicie o takiej stylizacji. Jak zawsze jestem otwarta na Wasze uwagi :) Miło mi będzie, gdy podzielicie się swoimi pomysłami na święta.

Przedświątecznie życzę Wam, żebyście zdążyły na spokojnie pomalować paznokcie ;) A tak na poważnie - błogosławionych świąt!

Pozdrawiam!

piątek, 4 grudnia 2015

Wyrazista codzienność

Hej :)

Lądujemy z tematem wielkich wydarzeń. Dziś będzie propozycja na co dzień, do pracy bądź uczelnię.

Postawiłam na minimalizm i wyraziste kolory. Baza jest prosta, wręcz szkolna. Biały top (H&M), do tego granatowa spódnica (H&M).

Granatowa, pakowna torebka. Miłym małym akcentem jest brelok - serduszko. Buty - czarne, skórzane, wiązane. Szpiczasty czubek wysmukla nogi. Obowiązkowo obcasy, ale bez przesady, 4 cm wystarczą. Przecież musi być wygodnie!

Rajstopy w kolorze szarości, kryjące matowe - łagodnie dopełniają całość.

W roli głównej - trudno to przeoczyć - czerwoniasta narzutka (Top Secret) z rękawkiem 3/4 odsłaniającym nadgarstek.

Biały naszyjnik z tworzywa subtelnie dodaje kobiecości. Do tego urocze kolczyki serduszka z motywem kwiatowym.

W kwestii makijażu postawiłam na klasyczną delikatną kreskę na oku i moją ulubioną pomadkę (nota bene świetnie trafiony prezent - dzięki Magda!) Rimmel w kolorze Alarm.

Uczesałam się w zgrabny koczek. Polecam tą fryzurę - jest bardzo wygodna i łatwa w wykonaniu! Robimy na czubku głowy sznur tak jak poniżej i tworzymy z niego upięcie.

A jeśli po pracy czeka nas wyjście mniej służbowe, wystarczy zmienić torebkę na kopertówkę i biżuterię na zestaw czerwono-czarnych bransoletek.

Proponuję też rozpuścić włosy. Po koku powstaną piękne, naturalne fale.

Co myślicie o takim looku? Dajcie znać, która wersja podoba Wam się bardziej :)

Pozdrawiam!